CERN - ruszył najdroższy w historii eksperyment fizyczny.
Dodane przez henryk dnia Wrzesień 10 2008 15:47:06
LHC (Large Hadron Collider - Wielki Zderzacz Hadronów) - jest to kołowy akcelerator cząstek elementarnych, znajdujący się w ośrodku badawczym Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) pod Genewą. LHC znajduje się w specjalnym kolistym tunelu, 100 metrów pod ziemią. Tunel ma średnicę ok. 9 km i ok. 27 km obwodu. Po co nam ten akcelerator? Jak to działa? Nasza wersja łopatologiczna w dalszej części newsa.. czytaj
Rozszerzona zawartość newsa
Po co to komu?
Eksperyment ma przede wszystkim potwierdzić lub zanegować wiele teorii fizycznych, które wydają się bardzo prawdopodobne, ale wymagają namacalnych dowodów. Sprawę można śmiało porównać do wyczynów pana Einsteina, w którego teorie wielu nie wierzyło, aż do wybuchu pierwszej bomby atomowej. W przypadku bomby na części rozpadały się atomy ciężkich pierwiastków tworząc lżejsze, a efektem ubocznym tego działania było wydzielenie się ogromnej ilości energii i promieniowania. To tak jakbyśmy przełamali jabłko na pół i zamiast dwóch połówek jabłka mieli garść wiśni, a do tego w czasie dzielenia spłonęła by nam chałupa, zrobiło się gorąco itp. Trochę śmiesznie, ale sens myślę zachowany. W Cern też chcą dzielić, tyle, że nie pierwiastki, a małe elementy, z których te pierwiastki są zbudowane. Co z tego powstanie?? Teorii jest kilka, i tak naprawdę dowiemy się, która jest prawdziwa.
Jak to działa?
Żadnej cząstki materialnej nie da się rozpędzić do prędkości światła. Da się jednak rozpędzić do prędkości jej zbliżonej. Rozpędzamy cząstki do prędkości zbliżonej prędkości światła (w przypadku Cern udało się do 0,8*C [C - prędkość światła]). I tak nasze cząstki pędzą sobie zgodnie ze wskazówkami zegara z tą prędkością. Urządzenia do rozpędzania cząstek (akceleratory) mamy dwa, to w drugim również je rozpędzamy tyle, że w przeciwnym kierunku. A że oba akceleratory są ze sobą połączone możemy w pewnym momencie skierować cząstki z jednego akceleratora na te z drugiego. Nie trudno się domyśleć, że cząstki zaczną się ze sobą zderzać. Najlepsze jest to że prędkość zderzenia będzie dużo wyższa niż prędkość światła. Cząstki się rozpadną na mniejsze elementy, zajdzie jakieś zjawisko uboczne. Żeby bardziej nie komplikować - znowu dzielimy jabłko, tyle że tym razem nie jesteśmy na 100% pewni co powstanie.. ;)